Krakowie, Krakowie,
Malowany grodzie,
Dziwują się ludzie,
Tej twojej urodzie!
Krakowie, Krakowie,
Malowany grodzie,
Syn mój rozstrzelany,
A ja tu o głodzie.
I szwargocą szwaby,
Że “urdeutsche Krakau”...
A ja pod Berlinem,
Na mój hejnał czekam.
Krakusowa góra
Słoneczkiem się pali,
U mojej Kasieńki
Złoty sznur korali!
Krakusowa góra
Słoneczkiem się pali,
Kasia zapłakana,
A nam pasiak dali.
Ale pięści wściekłe
I Kasieńka własna,
Oby was zalała
Krew siarczysta jasna!
Malowany grodzie,
Dziwują się ludzie,
Tej twojej urodzie!
Krakowie, Krakowie,
Malowany grodzie,
Syn mój rozstrzelany,
A ja tu o głodzie.
I szwargocą szwaby,
Że “urdeutsche Krakau”...
A ja pod Berlinem,
Na mój hejnał czekam.
Krakusowa góra
Słoneczkiem się pali,
U mojej Kasieńki
Złoty sznur korali!
Krakusowa góra
Słoneczkiem się pali,
Kasia zapłakana,
A nam pasiak dali.
Ale pięści wściekłe
I Kasieńka własna,
Oby was zalała
Krew siarczysta jasna!
×
